poniedziałek, 24 listopada 2014

Brambly Hedge, czyli jesień i zima w Mysiej Dolinie.

Przeszukując stoiska z książkami podczas nieplanowanej wizyty na targu staroci trafiłam na skarb za całe 3 złote :), nie, tym razem to nie zakup książki sprawił mi tyle radości, tylko zakup...bajki na DVD. Nie mam zwyczaju pisać na wyspie książek o filmach animowanych, ale dla "Mysiej Doliny" zrobię wyjątek, bo to małe arcydzieło animacji kukiełkowej z czterema porami roku Vivaldiego rozbrzmiewającymi w tle...

"Brambly Hedge" to seria książek dla dzieci z uroczymi obrazkami mysiego świata wyrysowanego i opowiedzianego przez Jill Barklem. Na podstawie bajek powstał bardzo udany cykl filmów animowanych, które miałam przyjemność oglądać w dzieciństwie i zdążyłam już na śmierć zapomnieć o pewnej zacinającej się kasecie VHS z bajkami o czterech porach roku w "Mysiej Dolinie"*, kiedy podczas wizyty na stoisku ze starymi książkami trafiłam na DVD z częściami: zimową oraz jesienną. "Mysiej Doliny".

Dopiero po obejrzeniu bajki w domu skojarzyłam przedstawiane obrazy z mocno zatartym wspomnieniem zgrzytającej w odtwarzaczu Video ukochanej baśni z dzieciństwa. Również wtedy dwie części, które udało mi się teraz kupić, przedstawiające najzimniejsze pory roku były moimi ulubionymi, zwłaszcza zasypana śniegiem Mysia Dolina przypadła mi do gustu.

Odsłona jesienna koncentruje się na uzupełnianiu przez rodziny Myszek spiżarni w starym pniu drzewa z półkami uginającymi się pod ciężarem konfitur, ziaren zbóż, owoców suszonych, zabutelkowanych syropów, wianków suszonych grzybów, rajskich jabłuszek, owoców dzikiej róży, czyli tego wszystkiego co mieszkańcom Mysiej Doliny będzie niezbędne do przetrwania zimy, spiżarnia pełna jest uroczych drobiazgów: wiklinowych koszy, garnków oraz kubeczków, możecie ją zobaczyć tutaj.

Po zapasy córka Hrabiego Mysibora-Prymulka, wyprawia się do jesiennego lasu, w którym wiatr delikatnie porusza gałęziami drzew, a kolorowe liście, krzaczki jagód, leśne ścieżki również przedstawiono w najdrobniejszych, pełnych uroku szczegółach. Dla urozmaicenia tej sielskiej opowieści o porach roku jest i gwałtowna jesienna burza i zaginiona myszka, a także pewne zaczytane mysie małżeństwo, które pokocha każdy mól książkowy.


Zdecydowanie najmocniejszą stroną tej animacji są drobiazgowo przedstawione mysie mieszkanka w pniu drzewa, w starej jabłoni, piękna rezydencja Hrabiego Mysibora oraz skromniejsze, choć nie mniej piękne kuchnie i sypialnie innych zamieszkujących dolinę mysich rodzin, z buchającymi gorącem i ciepłym światłem kominkami pracującymi w zimowej i jesiennej części pełną parą.

Zimowo wyciszona dolina z zaspami przykrywającymi mysie domostwa i światełkami w oknach jest jeszcze piękniejsza :), myszki koncentrują się na życiu spiżarniano-kuchennym i wylegiwaniu się przed kominkiem, może dlatego dorosły widz ma oglądając "Mysią Dolinę" nie mniejszą frajdę niż oglądające ją dziecko :).


Uwielbiam takie wyszperane przypadkowo perełki, które powiększają moją domową filmotekę, mam nadzieję, że również książeczki z serii "Brambley Hedge" kiedyś znajdą się na moim regale z książkami.
  
* W Polsce pod koniec lat 90-tych animowana adaptacja "Brambly Hedge" była wyświetlana pod tytułem "Mysia Dolina"

** Załączone obrazki pochodzą z filmu "Mysia Dolina", który w wersji anglojęzycznej możecie obejrzeć na youtube