piątek, 11 kwietnia 2014

Bella i Sebastian 2013.


"Bella i Sebastian" Cécile Aubry to moja ukochana książka z dzieciństwa, jej bohaterami są mały chłopiec i jego pies, imponujący potężną budową i gęstą białą sierścią górski owczarek - Bella. Kilka tygodni temu na którymś z blogów zauważyłam nowe wydanie tej książki z błękitną filmową okładką. 

W 2013 roku ukazała się we Francji kolejna wersja kultowej górskiej opowieści. Wzorując się na Cécile Aubry, francuski filmowiec, pisarz, podróżnik Nicolas Vanier opowiedział po swojemu niezwykłą historię przyjaźni samotnego chłopca i dzikiego psa, osadzając ją w czasach II wojny światowej.

Zazwyczaj nowe wersje popularnych utworów literackich to najdelikatniej mówiąc boleśnie nieudane wyzwanie dla czytelnika. Nicolas Vanier stworzył jednak opowieść wyjątkową, oryginalną, SWOJĄ, co łatwe nie było, przecież powieść jego poprzedniczki to klasyka francuska. Zwróćcie uwagę na "Bellę i Sebastiana", bo książka jest napisana przepięknym językiem, tyle w niej miłości do gór i ich surowej urody przeniesionej na papier, że nie może się nie podobać. Żeby przekonać Was do lektury, poniżej fragment "Belli i Sebastiana", którą odkrywam na nowo, z rosnącym zachwytem.
Zostawili Cezara przed kominkiem i wyszli w chłodną noc. Angelina zadrżała i wciągała powietrze dużymi haustami, jakby chciała się uwolnić od wzburzenia. Na bezkresnym, granatowym jak atrament niebie świecił wielki księżyc. Jego blade światło wydobywało z ciemności kontury górskich grzbietów, zagajniki, a nieco dalej na drodze kamienny krzyż stojący na początku Saint-Martin. Angelina w jednej chwili poczuła, jak jej lęk ustępuje, a resztki gniewu znikają. Wobec ogromu świata wszystko wydawało się śmiesznie małe. Próbowała wypatrzyć światła w oknach pierwszych domów, leżących pięćset metrów poniżej, ale widziała jedynie ciemne bryły budynków. Ludzie spali. Ostatecznie nie stało się nic złego.
("Bella i Sebastian." Nicolas Vanier, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2013, str.51-52)

Zapraszam na fp wyspy książek :).

2 komentarze:

  1. Nigdy tego nie czytałam! why???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to musisz nadrobić, polecam i pierwotną wersję Cécile Aubry i świeżutką z 2013 roku - Nicolas Vanier :). Ja uwielbiam, zawsze chciałam mieć wielkiego białego psa, mój dziadek miał owczarka podhalańskiego, który kochał dzieci, odprowadzał gromadkami do szkoły i przyprowadzał do domów, to są cudowne zwierzęta.

      Usuń