czwartek, 18 października 2012

Bo zawsze się dochodzi gdzie indziej, niż się chciało.* Podróżniczka. Diana Gabaldon.

Po tomie trzecim cyklu "Obca" kolejnym tomom mówię stanowcze nie. I bynajmniej nie wynika to z rozczarowania treścią "Podróżniczki", bowiem Diana Gabaldon znowu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i po raz kolejny popisała się nieskończenie bujną wyobraźnią i ogromnymi pokładami wiedzy, którymi wzbogaca swoje powieści. Powód pierwszy chwilowego zaniechania zgłębiania losów Claire i Jaimiego jest bardzo prozaiczny w bibliotece nie ma "Jesiennych werbli", a próby ominięcia tomu czwartego i zagłębienia w piąty nie powiodły się w moim przypadku. Powód drugi to przytłaczająca objętość książek Diany Gabaldon, całego cyklu po prostu nie da się przyswoić na raz, dłuższa przerwa pomiędzy kolejnymi tomami jest niezbędna, żeby nie zniechęcić się do "Obcej". Wracając do tomu trzeciego, nie dało się go chyba lepiej zatytułować, bo też cała książka to jedna, wielka emocjonująca podróż z głównymi bohaterami, podróż w czasie, ponieważ jeden z bohaterów po raz kolejny przekracza kamienny krąg i po wielu latach powraca do wieku XVIII, a potem już w wieku XVIII morska podróż w egzotyczne rejony świata.
Początek podobnie jak w drugim tomie koncentruje się na końcówce lat sześćdziesiątych wieku XX. Claire, jej córka Brianna oraz Roger, adoptowany syn pastora Wakefielda przeszukują archiwa, XVIII-wieczne pamiętniki i bogate zbiory zafascynowanego powstaniami szkockimi zmarłego pastora w poszukiwaniu informacji o dalszych losach Jamiego. Bardzo podobał mi się ten początek, przesiąknięty zapachem starych książek i cichą, tajemniczą atmosferą bibliotek i archiwów.
W tomie trzecim pojawia się bohaterka uznana za zmarłą w tomie pierwszym, mam nadzieję, że nie zdradzę zbyt wiele pisząc, że pewna tajemnicza czarownica w "Podróżniczce" okazuje się jeszcze bardziej tajemnicza, galeria bohaterów znacząco się powiększa, dzieciaki z pierwszych tomów dorastają, pojawia się kilka bardzo oryginalnych postaci, moim faworytem jest zdecydowanie upadły ksiądz popalający nieznane w wieku XVIII zielsko w chatce na jednej z wysp do których docierają Jaimie i Claire. Wiek XVIII w Edynburgu i na Hispanioli, na pokładzie statków opisany jest z historycznym zacięciem, masą szczegółów bardzo plastycznie obrazujących codzienność prawie trzysta lat temu. Egzotyczna pogoda, pirackie statki, fauna i flora Wysp Karaibskich, klimat "Podróżniczki" pozwala wyrwać się z chłodnego, jesiennego Krakowa i pomarzyć o dalekich wyprawach:).
Oswajając to, co pogodowo nieuniknione poniżej późnojesienny cytat z "Podróżniczki":
Szybę pokrywał lekki szron, zima była już niedaleko. W powietrzu czuło się taką rześkość i świeżość, że zanim zamknęłam okno, pełną piersią wdychałam wspaniały zapach zwiędłych liści, suszonych jabłek, zimnej ziemi i wilgotnej, słodkiej trawy. Na zewnątrz panowała nieruchoma jasność. Kamienny mur i ciemne pnie sosen rysowały się ostro na tle szarego porannego nieba.[...]
oraz aromatyczna i klimatyczna, pełna zapachów i smaków piwnica:
Żadna z nas  nie odezwała się ani słowem, zanim nie znalazłyśmy się w sanktuarium piwnicy. Małe pomieszczenie pod podłogą domu było przepełnione zapachem zwisających z krokwi sznurów cebuli i czosnku, silnym, słodkim aromatem suszonych jabłek oraz wilgotnym zapachem ziemi, pochodzącym z kartofli wysypanych na ciężkie, brązowe derki.
Podróżniczka. (Voyager.)
Diana Gabaldon
Wydawnictwo Amber, Warszawa 2000, 607 str.
* Leopold Staff

2 komentarze:

  1. Jestem oczarowana tą serią, od dłuższego czasu zbieram wszystkie tomy. Brakuje mi "Uwięzionej w bursztynie", ale nie mam pojęcia, gdzie mogłabym ją kupić ;) Gdy kupię wszystkie części, usiądę wygodnie i zagłębię się w tę historię, gdyż zapowiada się niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Uwięzioną..." można jak na razie znaleźć na allegro, albo w bibliotece. No i można liczyć, na wznowienie, zwłaszcza, że ponoć zbliża się termin premiery kolejnej książki Diany Gabaldon o przygodach Claire.

      Usuń