piątek, 20 stycznia 2012

Kiedy uznasz, że przyszedł czas, byście mieli dom, kiedy będziesz o tym głęboko przekonana, coś podpowie ci, co masz zrobić. Złota jabłoń. Noel Streatfeild.

"Złota jabłoń" to dom rodziny Forumów. Stara posiadłość w hrabstwie Essex, otoczona zarośniętym ogrodem jest miejscem, w którym wychowuje się czwórka dzieci Polly - malarki oraz Dawida - pianisty. Każde z dzieci posiada jakiś artystyczny talent. Wolfgang lubi się popisywać, ma głowę pełną poezji i chce pisać piosenki. Etti zapowiada się na zdolną baletnicę. Myra to najstarsza siostra, wiecznie zatroskana o los swoich najbliższych, stara się ogarnąć tę nieogarniętą rodzinę. Sebastian jest muzykiem, skrzypkiem, małym geniuszem, poza pełnymi niedziecięcej pasji występami na scenie jest na co dzień zwyczajnym dzieckiem. To właśnie jego talent odmienia los rodziny. Złotą jabłonią niepodzielnie rządzi Panna Popple, guwernantka dzieci, która zajmuje się całą praktyczną stroną życia tego artystycznego domu, w którym nawet do przewiązywania włosów Myra używa wstążeczki do wiązania nut. Dzięki pannie Popple obiad jest na czas, dziur w ubraniach zaczyna być jakby mniej i w ogóle wszystko zaczyna być bardziej uporządkowane. Nowa opiekunka lekcji udziela w kuchni, gotując przy okazji. Kiedy Sebastian kończy osiem lat otrzymuje propozycję wyjazdu w trasę koncertową i pobierania nauki u najlepszych skrzypków na świecie. Forumowie sprzedają Złotą jabłoń i razem z panną Popple wyruszają na podbój muzycznego świata. Po czterech latach koncertów, rodzeństwo Sebastiana jest już znużone ciągłymi podróżami i w tajemnicy przed rodzicami planuje powrót do domu. Okoliczności są sprzyjające, Sebastian ma lat dwanaście, może już zgodnie z brytyjskim prawem pracować na terenie Zjednoczonego Królestwa i dawać koncerty w swojej ojczyźnie, Wolfgang w pociągu poznaje reżysera i...rozpoczyna karierę aktorską. Chociaż droga do osiedlenia się na stałe w Anglii wydaje się być otwarta, "Operacja Dom" trwa długo i jest bardzo skomplikowana.
"Złota jabłoń" to historia młodych artystów nad wiek dojrzałych, utalentowanych i pewnych swoich umiejętności. Z książki emanuje niezwykła miłość i szacunek dla muzyki, teatru, kina i baletu. To również historia niezwykłej rodziny, która w pewnym momencie wielkiego zamieszania związanego z karierą Sebastiana, zaczyna gubić indywidualność pozostałej trójki młodych Forumów. Dzieci mają niezwykle silne osobowości i zaczynają realizować również własne ambicje. "Złota jabłoń" to jednak przede wszystkim opowieść o pragnieniu posiadania domu, swojego miejsca na ziemi do którego można wrócić po męczących koncertach, lekcjach baletu czy dniu spędzonym na planie filmowym.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka, nie spodziewałam się, że tak bardzo mi się spodoba. "Złota jabłoń" jest niewielka, ale pełna treści. Polecam tę pełną muzyki powieść, którą czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie, kątem oka podglądając wirujące płatki śniegu i słuchając muzyki Beethovena.

Złota jabłoń (Apple Bough)
Noel Streatfeild
Wydawnictwo WAZA
Warszawa 1998, 199 str.


2 komentarze:

  1. A ja właśnie mam w planach "Złotą jabłoń", po cudownych "Zaczarowanych baletkach". I zapraszam na Klasykę Młodego Czytelnika :) Czytasz książki, które tam idealnie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie ostatnie książki przeczytałam właśnie pod wpływem lektury Klasyki Młodego Czytelnika:) przypomniałaś mi, że w dziale dla dzieci jest cała masa perełek, których nie miałam okazji dotąd przeczytać za co serdecznie dziękuję;).

      Usuń