środa, 6 czerwca 2012

Tajemnica domu na wzgórzu i moje czytanie od kuchni.

Seriale BBC chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać swoim bogactwem: ilością zekranizowanych powieści, jakością, dbałością o detale. Z wielkim zaskoczeniem odkryłam pośród nich kolejną perełkę, serial "Tajemnica domu na wzgórzu", który jest ekranizacją, przetłumaczonej ostatnio na język polski powieści "Lokatorka Wildfell Hall" Anny Brontë. Nie miałam pojęcia, że książkę przeniesiono na ekran. Powieści jeszcze nie czytałam, planuję dopiero jej zakup w najbliższym czasie, a obejrzenie serialu tylko podsyciło moją chęć sięgnięcia po książkę.
Główna bohaterka, Helen Graham osiedla się wraz z kilkuletnim synem w starym, zniszczonym dworze Wildfell Hall w Yorkshire. Jest wiek XIX, samotna kobieta budzi zainteresowanie sąsiadów nieznających jej przeszłości. Helen nosi żałobę, zostaje więc uznana za wdowę. Aby utrzymać siebie i syna Arthura, maluje i sprzedaje swoje obrazy.
Widoczna niechęć Helen do zacieśniania sąsiedzkich więzów, śmiałe poglądy wypowiadane w towarzystwie i tajemniczy mężczyzna odwiedzający dwór Wildfell Hall wieczorami, podsycają niezdrową ciekawość sąsiadów, co do przeszłości głównej bohaterki.
Gilbert Markham, zafascynowany nową mieszkanką okolicy, jako pierwszy zdobywa zaufanie Helen, to jemu zwierza się ze swojej przeszłości, wyjaśnia powody dla których opuściła swojego męża.
Serial został bardzo dobrze obsadzony. Gilberta zagrał Toby Stephens, znany z serialu "Jane Eyre", wymarzony bohater powieści sióstr Brontë, obdarzony tajemniczym, odrobinę mrocznym typem urody. Helen zagrała Tara Fitzgerald, której naturalnie piękną twarz wyeksponowali, zamiast ukrywać pod mocnym makijażem, twórcy serialu. Zadbano o każdy drobiazg, piękne kostiumy i fryzury z epoki, wnętrza, krajobrazy. Podniszczone meble i popękane ściany Wildfell Hall podkreślają delikatny urok tego miejsca i dodają mu autentyczności. Dopracowana całość sprawia, że oglądającemu serial widzowi wydaje się, że przeniósł się w czasie, na XIX wieczną angielską prowincję:).

Tajemnica domu na wzgórzu. ( The Tenant of Wildfell Hall. ) reż Mike Barker, 1996 r.
***
Zostałam zaproszona przez Bubisę, autorkę bloga "Moje życie na wsi", na który z przyjemnością zaglądam, do wzięcia udziału w zabawie o czytaniu. A, że zabawa polega na udzieleniu odpowiedzi na kilka mało kłopotliwych pytań dotyczących jednego z moich ulubionych, bo książkowych tematów, poniżej prezentuję swoje odpowiedzi:):).
O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Najczęściej czytam przed snem, czasem urządzam sobie leniwe popołudnie z książką, jeśli mogę sobie na to pozwolić. W ciągu dnia zdarza mi się czytać w tramwaju i autobusie oraz w poczekalniach, jestem niecierpliwa i książka pomaga mi lepiej znosić ból oczekiwania:).
W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
Na siedząco, najchętniej na leżaku balkonowym z kopytkami ułożonymi elegancko na podnóżku, ale nie zawsze obowiązki i pogoda pozwalają na taki luksus. Zimą i jesienią czytam na fotelu lub na łóżku, opatulona i otoczona kocami i poduszkami, zniesionymi z całego domu, przy świetle wszystkich pokojowych lampek. Lubię się krzątać po domu i ogrodzie, dlatego kiedy jestem na wsi, często czytana książka wędruje ze mną od leżaka do stolika przed domem, poprzez ogrodową huśtawkę, pergolę z ławeczką w sadzie i z powrotem do domu, potem wieczorem usiłuję sobie przypomnieć gdzie ją porzuciłam ostatnio:).
Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz?
Zależy od nastroju i od tego, co akurat wpadnie mi w ręce. Lubię dobrą fantastykę, kryminały, najchętniej skandynawskie, bo ten rejon świata najbardziej mi się podoba z jego mroźnym klimatem, nie pogardzę dobrą książką dla dzieci, lubię albumy i książki opowiadające o przyrodzie, książki historyczne, lub takie osadzone w czasach zamierzchłych, książki o polskich tradycjach, o życiu codziennym naszych przodków i klasykę literatury angielskiej, rosyjskiej, francuskiej i polskiej, bo na niej trudno się zawieść.
Jaką książkę ostatnio kupiłaś-otrzymałaś?
Moje ostatnie zakupy książkowe to "Ania ze Złotego Brzegu", "Ania z Avonlea" Lucy Maud Montgomery, "Siedlisko" Janusza Majewskiego i "Taniec ze smokami" Georga R.R. Martina.
Co czytasz obecnie?
Aktualnie jestem w trakcie czytania "Siedliska" Janusza Majewskiego i jestem zachwycona tą książką. Czytam ją powolutku, delektując się każdym słowem:).
Używasz zakładek czy zaginasz rogi?
Rogów nie zaginam, bo to paskudny i niszczący dla książek zwyczaj. Używam pocztówek, których sporo się w moim domu nazbierało, mam też kilka zakładek, ale nie mam ulubionych.
E-book czy audiobook?
Czytam głównie książki w wersji papierowej, ale zobaczymy co przyszłość pokaże, nie opieram się nowym technologiom.
Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Te książkowe początki chyba wszyscy mamy podobne: uwielbiałam i nadal darzę wielką miłością "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren i książki Lucy Maud Montgomery. Z tych nieco mniej znanych, książka o wielkim białym psie, którego chciałam i nadal chcę mieć, czyli "Bella i Sebastian" Cécile Aubry i piękna górska opowieść "Skarby śniegu" Patricii St. John.
To już wszystko na dzisiaj, więc pozdrawiam cieplutko i życzę słonecznego końca tygodnia:).

16 komentarzy:

  1. Bardzo fajny blog. Zapraszam do mnie?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię "spacerować" po książkowej blogosferze, więc zajrzę z przyjemnością:).

      Usuń
  2. Uwielbiam Seriale BBC :D Nie miałam pojęcia, że to ekranizacja tej ostatnio wydanej powieści - będę musiała nadrobić zarówno książkę jak i serial w wakacje :D
    Dzisiaj dodatkowo na TV7 czy coś podobnego leciała "Duma i uprzedzenie" (najnowsza filmowa adaptacja). Widziałam co prawda ponad cztery razy, ale nie mogłam sobie odmówić :D Chociaż seriale BBC jakoś bardziej trzymają mnie w napięciu niż filmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przypadkiem trafiłam i obejrzałam w czwartek Dumę i uprzedzenie z 2005 roku:).

      Usuń
  3. Nie wiem, czemu jeszcze nie obejrzałam żadnego serialu BBC... A może obejrzałam, tylko nie pamiętam? ;) Ale lubię tego typu ekranizacje, więc może niedługo natknę się na ten serial :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że któryś z obejrzanych przez Ciebie filmów kostiumowych mógł być firmowany logiem tej brytyjskiej stacji telewizyjnej, nasza telewizja chętnie korzysta z ich zbiorów:).

      Usuń
  4. Zabrałam się za serial już dzisiaj ;) Ciekawe są te wstawki z przeszłości, gdy jeszcze nic nie wiadomo. Zdałam też sobie sprawę, że kiedyś gdzieś widziałam fragment tej produkcji ;) Zabieram się za epizody 2 i 3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się serial spodobał, ja byłam zachwycona, chyba tylko Duma i uprzedzenie z 1995 roku z Colinem Firth bardziej mi się podobała:).

      Usuń
  5. po pierwsze primo chciałam powiedzieć, że jesteś pierwszą osobą, która wspomina Bellę i Sebastiana. Kiedy ja pisałam o tej książce dzieciństwa, nikt nie wiedział, o czym mówię. A film widziałaś?
    O serialu też nie słyszałam, już sobie go na Play za jedyne 8 coś euro zapisałam w zakładkach i kupię przy okazji. Ach te seriale, uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film oglądałam, chociaż za wiele z niego nie pamiętam, Sebastiana zagrał synek autorki. Książka ostatnio wydana była w połowie lat 90-tych, więc jest trochę zapomniana, a niesłusznie, bo to kawałek dobrej literatury dla dzieci. Faktycznie, sama też nie zauważyłam dotąd żadnej wzmianki na blogach o Belli i Sebastianie.

      Usuń
  6. Na serialach kostiumowych BBC można polegać, co do tego masz zupełną rację. Nie słyszałam o "Tajemnicy domu na wzgórzu" - koniecznie muszę obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odnalazłam ten serial przypadkowo, szkoda że to tylko 3 odcinki. Mam jeszcze w planach obejrzenie Pań z Cranford, ale jakoś ciągle brakuje mi na ten serial czasu.

      Usuń
  7. Panie z Cranford i Lark Rise to Candleford to są najwspanialsze seriale pod słońcem. Koniecznie obejrzyj, zaczniesz pierwszy odcinek Cranford i wpadniesz po uszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo czasem ogarnia mnie czarna myśl, że wszystkie najlepsze filmy i seriale mam już za sobą:P. Teraz pozostaje znaleźć chwilkę czasu, może po Euro, albo w przerwie przedfinałowej:).

      Usuń
  8. Oglądałam ten serial chyba w oryginale na BBC i pamiętam, że nawet zakupiłam książkę, na podstawie której powstał film, żeby ją przeczytać. I szczerze mówiąc nie pamiętam czy ją przeczytałam:( Może teraz przeczytam, gdy ukazała się po polsku. Ale serial mi się podobał. Inna sprawa, że nie mogę sobie przypomnieć kostiumowego serialu BBC, który by mi się nie podobał:) A Cranford polecam gorąco. Sama zamierzam wkrótce obejrzeć drugą część, która już stoi na półce. Tylko czasu ciągle brakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cranford już zaczęłam oglądać, świetny serial, muszę jeszcze znaleźć czas na dwa ostatnie odcinki i Powrót do Cranford:). Na Lokatorkę Wildfell Hall też mam dużą ochotę, pewnie niedługo kupię książkę.

      Usuń